sobota, 16 kwietnia 2011

tęsknota

tęsknie za tańcem w kupie. gdzie ledwo można było oddech złapać. tęsknię za uśmiechem. tęsknie za tym, że nie umiała wymówić "H", że nie znała angielskiego jak ja. i ciężko było złapać sens zdania. nie lubię Cię , bo mnie zostawiłaś. poleciałaś o 12.40. i nie wróciłaś. może wrócisz w wakacje. i znów będziesz narzekać, że w Polsce je się dużo dużo dużo. a ja będę się śmiać i mówić, że tylko taki grafik Wam ustalili. normalnie je się mniej. i Twoje zauroczenie rozkwitnie. i będziesz częściej przyjeżdżać. a Przecier będzie kupował Ci bilety. i będzie pięknie. nieprawdaż?
nie wiem co znaczy kochać. pewnie nie zbyt wiele skoro można mówić to słowo nie wiedząc do końca co oznacza, nie będąc go pewnym. więc to czy mnie kochasz czy nie to.. jebie mnie to! mój mózg jest głupi. nie wie czego chce . o sercu nie wspominam gdyż po ostatnich przeżyciach poszło spać.  wegetuje sobie. a mózg bez niego nie daje rady. więc w rezultacie nie wiem co chcę. nie wiem co chcą inni. a nie chcę się tylko dostosowywać, bo " to kwestia czasu, że nie jesteśmy razem" . ja to bym chciała mieć do kogo sie przytulić czasem. to wszystko. . bez zobowiązań. nie będziemy się ranić

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz