co ja chcę? nie wiadomo.. nie wiem. czy Panakochamciedozarzygania , czy Panakochamciealecieniekocham, czy Panatosiezmieni. i wez to ogarnij kobieto. jest chujowo zimno w moim sercu. ale przeciez nie mam serca. to tylko impulsy elektryczne w moim mozgu. ktorych brak. i tak chujowo, ze nie pobudzaja sie gdy pomysle o ktorym z nich. eh. korzystaj z zycia poki mozesz karol.
zastanawia mnie czy zwiazek zawsze musi wiazac sie ze zwiekszona odpowiedzialnoscia i ograniczeniem wolnosci osobistej, mnijeszej mozliwosci wlasnych wyborow. dobry zwiazek nie powinien taki byc. nie taki mlodzienczy. przeciez jest sie ze soba, zeby bylo dobrze a nie po to by klocic sie ze soba, wydrapywac galy, skakac do gardel a wszystko przez glupi kieliszek wodki na weselu, sms-a do kolezanki/kolegi. to chre. psujemy sobie tym mozgi, resztki charakteru i czulosci. i tak powoli wymieraja impulsy na swoj widok. a potem pojawiaja sie zdrady. i historia nabiera nowego biegu. bo przeciez impuls to tylko impuls. nie trwa wiecznie. wiec czemu niemielibysmy tego wymarcia przyspieszyc?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz