wtorek, 26 kwietnia 2011

>

realistycznie? hm. co w moim życiu jest realistyczne? chuj WI. muzyka, której słucham. to, że nie umiem nic na jutrzejszy sprawdzian, to że zjarałam się na solarium i mam czerwony ryj, to, że nienawidzę grubych fajek, ale nie mam innych. to , że nie rozumiem facetów. to, że się modlę o to by nasz kochany historyk zapomniał o tym, że mamy jutro sprawdzian, to, że jestem za gruba. wszystko? na razie tak. niczego nie jestem pewna, i być nie mogę, gdyż jestem na przemian pesymistką i optymistką. nigdy realistką kurwa!
jakiś dziwny ten dzień. nie lubię popołudnia dzisiejszego. rzeczywistość powrotu do szkoły? chujowa.. . . . . . szczególnie , że mam gąbkę a nie mózg. a jutro bardzo by mi się przydał.. . . ale nieee. po co?ja pierdolę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz