wtorek, 5 kwietnia 2011

a

kup mi! <3 w wersji damskiej. choć za męską też się nie pogniewam. wolę Twoją! kurwa -.- " wszystko będzie" kiedy kurwa? w moich jebanych snach przynoszących mi  nadzieję, że wszystko się może zdarzyć, albo te, które wprawiają mnie w stan chujmnietoobchodzi. przepraszam w ten stan wprowadzasz mnie Ty. drogi panie. drogi, bo nie taki tani. tyle uczuć mnie kosztujesz, że na starość nic mi nie zostanie.chociaż kosztujesz mniej niż nieprzespane noce, podczas których darłam zdjęcia, zarzynałam miśki, i modliłam się by ból był mniejszy.to były czasy. niechęć do wszystkich. do samej siebie to wgl. nie akceptowałam siebie.. nie istniałam. trwałam  zawieszona w jakiejś odizolowanej przestrzeni . byłam tylko ja i zdjęcia z plasterkiem. wegetowałam, potem trochę zgniłam. ach, ożywiłeś mnie. mimo tego, że mnie podtruwasz, to jednak. każdy lek coś leczy, ale jednocześnie coś niszczy.. ale zawsze wychodzisz z tym dobrze. ciekawe jak będzie ze mną. czy podano mi odpowiedni lek? nie mam pojęcia. wiem tylko to, że nie mam cierpliwości. ni chuja. za to jest we mnie wiele wiele wiele strachu.. boję się Ciebie, tak jak Ty mnie.choć Ty podobnież ludzi nie jadasz. wolisz wódkę i papierosy. mój wyznacznik wartości na dziś to Ty i papieros. T y. zabawne , bo Cię nie znam. to nic. tak na prawdę nie znam sama siebie. a żyć bez siebie nie umiem. paradoks.kocham to.. zbyt wiele stresu jak na moją główkę. i tu niespodzianka dla mnie samej. ta notka miała być totalnie o czymś innym. o czymś totalnie wymyślonym, i niemożliwym do realizacji. a tymczasem ona jest o Tobie.. fuck. nic innego w głowie nie mam. a morał z tej bajki jest krótki i niektórym znany, Karol jest gejem i jest pojebany ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz