to ja w dniu dzisiejszym. mimo pysznej kawusi, co przecież karol to miszcz robienia kawusi, to nadal mam zamuł. zresztą co mam nie mieć jak od trzech dni kładę się po pierwszej spać. bądź później.
tak tęsknię za Tobom. tęsknię.
i gówno , że mam na spodniach gumię. to nie ważne. całkowicie nie ważne. cieszmy się. radujmy się.
i leżąc wśro tylu zajebistych facetów na moim włochatym dywanie stwierdziłam , iż wolałabym z Tobom spędzić ten czas. obojętnie jak. weź mnie ze sobą, ja cię wezmę ze sobą. pójdę do Ciebie na piechotę. zobaczysz. i wtedy będziesz płakał , że Cię nachodzę. ogólnie to pierdolę głupoty, bo nie mam siły do racjonalnego myślenia. wiem tylko, że chcę na juwenalia i chcę się wyspać, i chcę Ciebie. tego chcę
i wiem jeszcze, że miłość to przywiązanie. tak tak. dziękuję Damianowi za swoje wywody na ten temat.
" cioto, nie ma miłości pod względem , że spotykasz kogoś i się zakochujesz, jest taka, że się przywiązujesz do kogoś"
spoko spoko cipko.
P.S. mój dywan Cię pozdrawia


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz