poniedziałek, 12 grudnia 2011

nicość

nie wiem. nie ma już nic pewnego?
kurde. uważałam, że mogę polegać na Tobie zawsze, zawsze!!!! jak widać nie każdy umie połączyć miłości z przyjaźnią. niestety miłość jest takim uczuciem, że dominuje nad wszystkim. zatracam Cię, a razem z Tobą siebie samą. co za okropne uczucie. nie chcę tego ale już tak jest że wszystko co żywe ode mnie ucieka. jesteś żywy, więc masz do tego prawo.
byłeś uzupełnieniem tego wszystkiego czego brakowało. ale już nie .
teraz jeszcze gorzej odczuwam samotność, jest tak chujowo, jakbym stała w deszczu. stoję i się gapię. w nicość. nie mam butów. ludzie mnie mijają. zupełnie jakby mnie nie było. nie ma nic, nie ma mnie. świat nie istnieje. czuję tylko krople deszczu które rozbijają się o moje zimne ciało. i nic, nie czuję ich temperatury, wiem że się rozbijają. a potem nic. dalej mnie nie ma, deszcz pada, ja zamiast rosnąć -kurczę się.
a pusta... myślę, że się przyzwyczaję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz