poniedziałek, 5 grudnia 2011

nic















to nic. to wszystko nie jest ważne, mam dwa mózgi, jeden od gimnazjum myśli, że Pjotr jest mile widziany, drugi jest przejściowy. wysyła emocje, uczucia do facetów przechodzących. facetów-epizodów w moim zyciu. popełniłam kilka błędów w moim zyciu. 1. kiedy Cię odrzuciłam, 2 kiedy wolalam być  z kimś kto mnie nie szanuje, niż być z Tobą. 3. kiedy nie walczyłam o Cb. 4. kiedy po raz kolejny godziłam sie na to (tego) co miałam niż walczyć o Cb.5 kiedy zrobiłam to , by już mieć to z głowy. teraz za późno. wiem , że ja chcę. chcę Cb. dla mnie znaczą duże te rozmowy z Tobą, Twój zapach  .. kurwa, jak pięknie pachniesz.. cudownie. nie wiem jak opisać ten zapach, nie moge go nazwać słodkim, bo to jest wybuchowa mieszanka wszystkiego. to Twój zapach, zapach Cb. mój ulubiony. mmmm. wróćmy do tamtej nocy kiedy pod wpływem alkoholu leżeliśmy koło siebie. przytuleni. trzymaleś mnie za słoniowate udo, które leżało na Twojej nodze, bo przecież to jest dla mnie idealny układ gdy z kimś leżę. chciałam Cię wtedy pocałować. ale nie, bo był w 2 mózgu ktoś inny. niestety, a gdyby nie bylo. może.. może by cos się stało. kurcze. jeszcze tylko 254 dni. i będzie koniec naszej znajomości, każdy pójdzie inna droga. byc moze oboje na studia w tej popieprzonej warszawie. nasze światy będą się przenikać , ale nigdy sie nie zejda, nigdy nie bede twoja a Ty moj. szkoda. tak bardzo bym chciała. nawet odcinanie sie od Cb nie dziala. nie daje porządanych efektów. nie przechodzi mi, wiec powracam do Cb, do udawania ze jesteś mi tylko kolega, tylko proszę Cie nie pachnij tak pięknie. i  nie dźgaj mnie palcami w żebra, bo jesteś jedyną osobą, dla której udaję , że mnie to wkurwia.inni nie mogą tego robić, ale w Twoim przypadku jest to wskazane. oj karol. a drugi mózg tęskni za panem astrologiem. czasem chcę napisać i powiedzieć jak jest mi źle, jak strasznie źle. żeby przyjechał i przytulił, bo przecież przy nim zawsze było mi dobrze, i nie ważne jak chujowo było pod jego nieobecność, często z jego powodu, zawsze gdy był było cudownie, był tylko on. ja i on. ale zaraz uświadamiam sobie, że to było.. inne. nie znasz mnie i nie znałeś. nie wiesz o mnie nic, może tylko to , że Cię kochałam. i być może dalej kocham. jednak słabość do Cb nigdy mnie nie dopadła.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz