czwartek, 6 października 2011
:>
oj długo mnie nie było..
co się zmieniło? hm.. fizycznie nie wiele. przyjaciele nadal Ci sami. z podwojoną siłą, Ci którzy od początku są prawdziwi. inni odpadli. nie płaczę. od nowa uczę się lubić siebie. ale to w sumie ciąg dalszy trwanie tego procesu. po raz kolejny (na początku jesieni) dotarło to mnie z pierdolnięciem , że miłości nie ma. i żaden facet nie jest wart łez. no niestety łzy o tym nie wiedzą. zaprawdę wolę wódkę od związków. przynajmniej uszczęśliwia. wiesz jakie będą konsekwencję jej konsumpcji. wszystko proste, bez udziwnień. nadal mam najzajebistszą klasę na świecie. <3
a ze zmian to.. mam ciemniejsze włosie. ale nadal jestem popierdolem. :) z tego powodu też nie płaczę.
powody, które mnie martwią to to, że znów dałam się wychujać.. straciłam swą godnośc. i po raz kolejny dawałam z siebie więcej niż ustawa tego wymaga. no nic. może kiedyś się nauczę
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz