niedziela, 21 sierpnia 2011
zazdrość
zazdrość jest niezdrowa. to chujowe uczucie uświadamia mnie, że zależy mi na nim bardziej niż powinno. to zmierza w złym kierunku. muszę to powstrzymać. zastopować. tak być nie może, nie chce poznawać babć, dziadków, cioci, wujków , braci, sióstr... sióstr kurwa. byłych dziewczyn. dzizys, kurwa, ja pierdolę. teraz karol musi opracować plan jak to zrobić. myśl myśl myśl głuptasie. debilu. popierdolu. zachciało się.. zachciało... niby jest w porządku. może dlatego chcę uciec? taa. pewnie dlatego. więc biorę swoją uroczą grubą dupcię. i idę w świat. idę z kimś.. nie do końca znajomym.. z kimś bliżej nieokreślonym . z kimś niewiadomym , bo przeciez jeszcze nie wybranym. czy jest w czym wybierać? tak, owszem. jest. i tego się nie boję. boję się , że nie będę chciała.. le przecież muszę, bo nie można się przyzwyczajać. miłości nie ma., trzeba się z tym pogodzić. i coś z tym zrobić , by przestać w nią wierzyć. dam radę? nie wiem.. wiem , że chcę się napić upić. napić upić za dziewczyny. . to mój plan
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz